środa, 7 maja 2014

Majowo...

Witajcie!
Ja jak zwykle spóźniona ...
Wszyscy już o majówce zapomnieli, ja nie mogę się zmobilizować do napisania nowego majówkowego posta ... Ale dlatego, że mój A. pojechał w delegację od razu po majówce, a ja przyzwyczajona do jego obecności nie mogę się w pustym mieszkaniu odnaleźć ... Ciężko mi się do czegokolwiek zmobilizować. Najchętniej przeleżała bym w łóżku wszystkie dni kiedy go nie ma. Ale uzależniłam się od faceta! Nie wiarygodne. Oj na nie dobrze, nie dobrze ...





Co do majówki to niestety ja nie nie miałam dłuuuugiego weekendu jak większość z Was wszystko przez to, że nie mam normalnej pracy od poniedziałku do piątku, tylko pracuję zmianowo.Wiec wolnych dni z majowego weekendu miałam 2 ;)
Udało mi się wpaść do rodziców, na obowiązkowego grilla. Nie posiedzieliśmy sobie na świeżym powietrzu bo było zimno, ale ja pomiędzy kiełbaską szaszłykiem wyskoczyłam na dwór porobić troszkę zdjęć :)






Oczywiście wyjście na powietrze nie nie może się obejść bez ukochanego pieska. Pierwszy stoi przy drzwiach jak ktoś zakłada buty :) Przedstawiam Wam rodzinnego rozrabiakę - Bąbla, który strrrrrasznie nie lubi jak robi mu się zdjęcia. Pięknie pokazuje prawy i lewy profil, ale żeby spojrzał w aparat do trzeba się mocno nagimnastykować ;)



... albo złapać go z zaskoczenia ;)


Pojawiły się u mnie na balkonie pierwsze roślinki.
Tak na prawdę, aby w temacie roślin jestem na najniższym poziomie wtajemniczenia. Ale się uczę ;) 
Mam nadzieje, że już największe mrozy za nami i do mojego pierwszego pietra nie dojdzie zimne powietrze i nie nie wymrozi mi ich :)




Dotrwaliście do końca? Trzymajcie się ciepło, bo podobno ma padać przez kilka kolejnych dni :)
I na Koniec pioseneczka, która chodzi za mną ostatnio :)


Pozdrawiam

A.


35 komentarzy:

  1. Witam w klubie uzaleznionych ;))) Moj M. rowniez caly czas w rozjazdach przez dalekie projekty i niestety ostatnio widzimy sie tylko w weekendy. Na szczescie za dwa tygodnie sytuacja ulegnie zmianie i bedzie dluzej w domu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie jak jest to źle a jak go nie ma to jeszcze gorzej ;) hihihi

      Usuń
  2. Jak tu pięknie zielono u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie majowo,kwieciście :) Kochana,ja też jestem początkującą ,jeśli chodzi o temat kwiatów na balkonie ;p Na razie mam bratki i jakieś coś małe.Mam nadzieję,że szybko mi nie zdechną-jak większość kwiatów pod moją ręką ;p
    Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie bratki też mam tylko jakoś słabo rosną i ich nie pokazałam :) No to trzymam kciuki żeby nam te balkonowe rabaty się zazieleniły i za kwieciły ;)

      Usuń
  4. Fajny ten Babel.. popzdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne zdjęcia, przypomniał mi się majówkowy luz....a tu robota czeka... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co dobre to się szybko kończy...

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia kwiatów, nas dzisiaj z rana przywitał deszcz :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) U mnie póki co nie pada tylko świeci słoneczko :)

      Usuń
  7. A u mnie z planów majówkowych nic nie wyszło, starsze dziecię dopadło przeziębienie, młodsze zapalenie spojówek...weekend spędziliśmy w domu. Dobrze, że pogoda była niespecjalna to przynajmniej nie żal. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie balkon jeszcze w rozsypce ale może w weekend się uda go"zrobić". Buziaki i dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń

  9. Też mam pelargonię na balkonie i zastanawiam się, czy podczas mojej nieobecności wzięło ją jakieś licho - zwane mrozem, czy nie...Poczekam kilka dni, bo marnie wygląda.
    Jak zwykle - Twoje zdjęcia z ogrodu są piękne, a Bąbel wygląda na rozrabiakę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miała za mało wody?:) Bąbel to ulubienie rodziny, rozpieszczony i rozrabiaka przy okazji ;)

      Usuń
    2. Raczej za dużo wody, ale odżywa powoli.:)
      Aha, mam na balkonie taki sam solarek!

      Usuń
  10. Oj ja tez nie moglam sie zebrac po majowce;)) sliczne fotki:)) co do kwiatow na balkonie - ja w tym roku postawilam glownie na bratki - sa bardzo wytrzymale;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to na pewno ślicznie wyglądają :)

      Usuń
  11. Ja dopiero wyniosę pelargonie na balkon. A uzależnienie miłe jeśli doceniane. Trzymaj sie dzielnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko było ale wytrwałam :)

      Usuń
  12. Ładny ogródek, a te drobniutkie żółte kwiatuszki jak sie nazywają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm nie mam pojęcia ale mamy dopytam i napiszę :)

      Usuń
  13. jak ktoś tu ma opóźnienia, to chyba ja :))))) i jak pelargonie żyją ???? Bąbla proszę potarmosić za uchem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest że nie ze wszystkim da się wyrobić :) Ciężko żyją bo zimno i deszczowo... A piesa potarmoszę ;)

      Usuń
  14. Mój balkon ciągle pusty, czekam i czekam na rozpoczęcia remontu ściany bloku i póki co cisza..
    Ale u Ciebie za to wspaniale! ;-))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne zdjęcia :)) A Bąbel złapany w biegu - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej się nie dało, żeby spojrzał :)

      Usuń
  16. Dla mnie majówka to odległe wspomnienie, na przyjemnościach czas szybko płynie :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  17. Czadowy ten Twój Bąbel :) I imię pasuje jak ulał, bo jak się tak patrzy na jego zdjęcia, to rzeczywiście przychodzi na myśl słowo "bąbel" :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne kadry!!:) ..a Bąbel po prostu nie chce zapeszać swoimi wdziękami, stąd fotograf musi się trochę postarać;) hi hi:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś i zostawiasz po sobie ślad :)